Darwinistyczni przeciwnicy społecznej demokracji cz. 20

Haeckel niepotrzebnie podnosi, że warunki bytu już od samego początku dla różnych jednostek są różne. Jest rzeczą prawdopodobną, że u zwierząt tegoż samego gatunku istnieje pewnego rodzaju pierwotna równość zewnętrznych warunków bytu, a mianowicie pielęgnowania, obrony, wyżywienia i pouczania ze strony rodziców i naturalnego otoczenia, Dziś już faktycznie istnieje pewnego rodzaju zrównanie warunków rozwoju członków jednego społeczeństwa, a wynikło ono z postępu wolnomyślnego, nigdy zaś nie stwierdzono, aby miało być niemożliwym z punktu widzenia państwowego i ekonomicznego jeszcze równomierniejsze ukształtowanie zewnętrznych życiowych warunków. Jest to zasada sprawiedliwości uznana przez demokrację społeczną. Nie przeczyła ona dotąd nigdy rozmaitości wrodzonych uzdolnień u różnych jednostek; ani chce ani może jej przeczyć. Przeciwnie, pragnie ona pełnego i swobodnego rozwoju jednostki.

Słusznie jednak wykazać usiłuje, że dużo sił i przymiotów uważanych jako dziedziczne właściwości, bywa nieuchronnym wynikiem przypadkowych lub stałych i określonych społecznych stosunków. Jest rzeczą niezmiernie trudną rozstrzygnąć, co w danym człowieku jest wrodzonym a co z niego uczyniły okoliczności dziające w pewien określony sposób. Śmiesznym jest również, gdy Haeckel przeciw społecznej demokracji wytacza argument podziału pracy.

 

Comments

  1. Reklama:

    To Cię zainteresuje:

    kurs na prawo jazdy Łódź
    Datowniki Kraków
    wypożyczalnia sprzętu gastronomicznego warszawa
    mononukleoza
    mononukleoza dieta
    montaż kotłów gazowych warszawa
    montaż okna Puławy
    montaż piecy gazowych warszawa
    montaż piecyków gazowych warszawa
    Montaż podłogi Warszawa