Darwinistyczni przeciwnicy społecznej demokracji cz. 4

Głębsze roztrząsanie zasad społeczno-demokratycznych przez przyrodników darwinistów wywołane zostało przez mowę Rudolfa Virchowa wygłoszoną na 50-em zgromadzeniu niemieckich lekarzy i przyrodników w Monachium (1877). Usiłował on tam zapał Haeckla dla Darwinizmu i jego gorliwą agitację na rzecz tej teorii skompromitować dowodzeniem, iż w konsekwentnym swym przeprowadzeniu nauka Darwina może być niebezpieczną; „że zaś społeczna demokracja z nią w pewnym stosunku pozostaje, to zapewne nie uszło naszej uwagi, i to powinniśmy sobie jasno uświadomić”. Dla tym dokładniejszego zaakcentowania społecznych niebezpieczeństw, które darwinizm mógłby za sobą pociągnąć, zestawia on go z podobną teorią, która w jednym z krajów sąsiednich spowodowała tak okropne katastrofy. Jakkolwiek zasługi Yirchowa w zakresie patologii i antropologii są niezaprzeczone, to jednak jego głos w tym razie nie może mieć ani zasadniczego, ani rzeczowego znaczenia, gdyż ten reakcyjny postępowiec do obecnej pory nie wykazał osobliwszego zrozumienia darwinizmu, ani też społeczno-demokratycznych zasad.

To Cię zainteresuje:

– przeglądy techniczne placów zabaw
– instalacje sanitarne wrocław
– wynajem sal konferencyjnych wrocław